Ładowanie

Rolnicy z powiatu głubczyckiego ponownie walczą o sprawiedliwe zasady przetargów na dzierżawę ziemi OPR

źródło: agroprofil.pl

W powiecie głubczyckim ponownie rozbrzmiewają głosy niezadowolenia rolników, którzy czują się pominięci i lekceważeni przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa (KOWR). Chodzi o organizację przetargów na dzierżawę nieruchomości wchodzących w skład tzw. Obszarów Przeznaczonych do Restrukturyzacji (OPR), w tym dwóch zlokalizowanych właśnie na terenie naszego powiatu – w Lwowianach i Ciermięcicach.

Pomimo licznych protestów, pism, apeli i rozmów z przedstawicielami resortu rolnictwa, KOWR ogłosił kolejne przetargi – tym razem ustne nieograniczone – które mają się odbyć już 6 sierpnia. Decyzja ta wzbudziła ogromne emocje i poczucie niesprawiedliwości wśród lokalnej społeczności rolniczej.

To jawne lekceważenie rolników z regionu, którzy od miesięcy domagają się jasnych, sprawiedliwych i dostępnych zasad przydzielania gruntów – mówi Tomasz Ognisty, działacz Solidarności RI z Opolszczyzny. – W przetargach mają brać udział również podmioty zagraniczne. Jak mamy konkurować z firmami, które dysponują znacznie większym kapitałem?

Ognisty zwraca uwagę, że wielu rolników z powiatu głubczyckiego przez lata dbało o tę ziemię, pracowało na niej, a dziś są spychani na margines.

Nie tylko protest, ale walka o przetrwanie

Dla wielu rodzin rolniczych z południa województwa opolskiego sprawa ta nie dotyczy jedynie gruntu – to kwestia przyszłości gospodarstw, pracy pokoleń i dalszego istnienia tradycyjnego rolnictwa. Przetargi, które wymagają błyskawicznego zebrania wysokiego wadium (nawet 150 tys. zł) oraz zabezpieczenia na 20 lat (ponad pół miliona złotych), skutecznie eliminują mniejszych rolników, którzy nie są w stanie spełnić tak wyśrubowanych wymagań w tak krótkim czasie.

Rolnicy pytają też o zgodność działań KOWR z prawem. Wcześniejsze wykazy nieruchomości nie odpowiadają obecnym ogłoszeniom, a zmiana trybu z ofertowego na ustny, bez odpowiedniego uzasadnienia i dialogu ze środowiskiem rolniczym, budzi uzasadnione wątpliwości.

Obawy przed powtórką historii

Obawy rolników nie są bezpodstawne. Już w przeszłości ziemie po dawnych PGR-ach trafiały w ręce zagranicznych inwestorów, często kosztem lokalnych gospodarstw. – Nie chcemy powtórki z przeszłości, kiedy o losie ziemi decydowały pieniądze, a nie rzeczywiste potrzeby polskiego rolnika – podkreśla jeden z gospodarzy z okolic Baborowa.

Zgodnie z zapowiedziami, rolnicy z powiatu głubczyckiego szykują kolejne protesty. Nie wykluczają blokad dróg i dojazdów do miejsc przetargów, by po raz kolejny wyrazić swój sprzeciw wobec działań KOWR. Zwracają się również do nowego ministra rolnictwa o pilną interwencję i zatrzymanie procesu, który – ich zdaniem – może doprowadzić do całkowitej marginalizacji lokalnych rolników.

źródło: Farmer.pl

Share this content: