Dzisiejsza noc (1 września) może być wyjątkowa dla miłośników astronomii i fotografii. Prognozy wskazują, że nad Polską istnieje realna szansa na pojawienie się zorzy polarnej.
Jak tłumaczy popularyzator astronomii Karol Wójcicki na profilu „Z głową w gwiazdach”, w sobotę 30 sierpnia na Słońcu doszło do silnego rozbłysku klasy M2.7, któremu towarzyszył tzw. halo CME – czyli koronalny wyrzut masy skierowany bezpośrednio w stronę Ziemi. – Najnowsze prognozy – zarówno NOAA, jak i SWPC – są zgodne: uderzenie CME powinno nastąpić późnym wieczorem 1 września. Burza może osiągnąć poziom G3, co daje realną szansę na wystąpienie zorzy polarnej także w Polsce – wyjaśnia Wójcicki.
Co ważne, alert dotyczy nie tylko północnej części kraju, ale również centralnej, a nawet południowej Polski. Oznacza to, że zjawisko może być widoczne także na naszym niebie.
Jak obserwować zorzę polarną?
Sam alert nie gwarantuje jeszcze spektakularnych widoków. Aby zwiększyć swoje szanse:
- wybierzcie się poza miasto – im mniej sztucznego światła, tym lepiej,
- sprawdźcie mapy zanieczyszczenia światłem dostępne w internecie i wybierzcie najciemniejsze miejsca,
- zadbajcie o dobrą widoczność północnego horyzontu,
- śledźcie prognozy pogody – zachmurzone niebo uniemożliwi obserwację.
Warto też zabrać ze sobą aparat i statyw. Często zdarza się, że zorza jest słabo widoczna gołym okiem, ale można ją uchwycić dzięki dłuższemu czasowi naświetlania.
Szanse i niepewność
Choć prognozy są obiecujące, należy pamiętać, że to wciąż tylko przewidywania. Burza magnetyczna może być słabsza niż zakładano lub przesunąć się w czasie. Dlatego najlepiej na bieżąco śledzić komunikaty i być gotowym, by w odpowiednim momencie ruszyć w teren.
źródło: fly4free.pl
Share this content: