Ładowanie

Rolnicy licytują czterokrotność ceny wywoławczej. Wielka bitwa o ziemię w powiecie głubczyckim

Top Farms Głubczyce

Już 13 sierpnia rozpocznie się druga runda przetargów na dzierżawę państwowych gruntów rolnych w powiecie głubczyckim. Do rozdysponowania pozostaje jeszcze 81 wydzielonych obszarów, zlokalizowanych na terenach po byłej spółce Top Farms. W przetargach mogą wziąć udział wyłącznie indywidualni rolnicy z pobliskich miejscowości, którzy chcą powiększyć swoje gospodarstwa rodzinne.

Grunty należą do jednych z najlepszych w Polsce – to gleby klasy I i II, o bardzo wysokim potencjale plonowania. Jak informuje serwis nto.pl, zainteresowanie ziemią jest ogromne, a konkurencja bardzo ostra – w lipcu odbyła się pierwsza tura przetargów, podczas której rolnicy licytowali stawki dzierżawy nawet czterokrotnie wyższe niż cena wywoławcza.


Ziemia po Top Farms podzielona i wystawiona na przetarg

Tereny zwrócone przez firmę Top Farms zostały podzielone na jednolite działki o powierzchni od kilkunastu do około 30 hektarów. W pierwszej turze przetargów, które odbyły się 17 i 18 lipca, udostępniono 39 nieruchomości o łącznej powierzchni prawie 620 hektarów. Dotyczyły one gmin:

  • Baborów,
  • Branice,
  • Głubczyce,
  • Kietrz.

Do przetargów zgłosiło się 204 rolników, którzy złożyli łącznie 1600 wniosków – wiele osób ubiegało się o więcej niż jedną działkę. Ostatecznie zakwalifikowano 186 osób, z czego 129 wpłaciło wadium i zostało dopuszczonych do licytacji. W drugim dniu przetargów ograniczono liczbę uczestników do tych, którzy nie wygrali wcześniej innej nieruchomości.

Jak podaje Biuro Dyrektora Generalnego KOWR, wszystkie przetargi zostały rozstrzygnięte, a wylicytowany czynsz dzierżawny sięgał nawet czterokrotności stawki wyjściowej.


Wysokie czynsze, połowa plonów dla państwa

Czynsze są naliczane według cen rynkowych pszenicy, przeliczone na decetony (1 dt = 100 kg). Cena wywoławcza wynosiła równowartość 9–10 dt (czyli ok. 1 tony) za hektar. Zwycięzcy licytacji zgodzili się na stawki odpowiadające 4 tonom pszenicy za hektar. Biorąc pod uwagę, że średnia wydajność pszenicy w Polsce to około 5–5,5 tony z hektara, oznacza to, że połowę produkcji rolnicy będą musieli oddać w ramach czynszu.

Mimo to zainteresowanie jest ogromne. Prezes Okręgowej Izby Rolniczej w Opolu, Jerzy Sewielski, podkreśla, że to wyjątkowa okazja na rozwój gospodarstw. – To bardzo dobra ziemia, plony są wysokie. Nie sądzę, by rolnicy teraz rezygnowali. Taka jest ich strategia rozwoju – mówi dla nto.pl.


Opolszczyzna przyciąga inwestorów

W gminie Branice, na ponad 1400 hektarach dzierżawionych od KOWR, działalność rozpoczyna PlantiCo – największy w Polsce hodowca warzyw i kwiatów. To kolejny przykład na to, jak atrakcyjne są ziemie rolne w południowej części województwa opolskiego – zarówno dla lokalnych gospodarstw, jak i dużych inwestorów z branży rolno-ogrodniczej.


Źródło: nto.pl

Share this content: