Ładowanie

Lubelszczyzna: syreny alarmowe i poderwane myśliwce. Niepokój po komunikatach wojska i RCB

W sobotnie popołudnie we wschodniej Polsce zapanował niepokój. Najpierw pojawił się komunikat Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych o poderwaniu myśliwców, później mieszkańcy kilku powiatów województwa lubelskiego otrzymali alert Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. Wkrótce po tym w Świdniku i okolicach zawyły syreny alarmowe.

Alarm i zamknięte lotnisko

Komunikat wojska o poderwaniu myśliwców został wydany w sobotę po godz. 16. Wkrótce potem RCB rozesłało wiadomości ostrzegawcze do mieszkańców części Lubelszczyzny, a lotnisko w Lublinie zostało zamknięte do odwołania.

W mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się nagrania, na których słychać wyjące syreny alarmowe. Informację o ich uruchomieniu potwierdził burmistrz Świdnika, Marcin Dmowski. – W związku z zagrożeniem z powietrza zostało wydane polecenie uruchomienia syren ostrzegawczych. Prosimy zachować spokój i śledzić oficjalne komunikaty RCB – apelował do mieszkańców.

Tło wydarzeń: drony nad Polską

Sobotnie zdarzenia są pokłosiem nocnego ataku dronów, do którego doszło w nocy z 9 na 10 września br. Polska obrona przeciwlotnicza wykryła wówczas obiekty nadlatujące z kierunku Ukrainy. Choć część z nich została zneutralizowana poza granicami naszego kraju, incydent zwiększył czujność służb oraz wojska.

Wzmożona czujność

Dowództwo Operacyjne RSZ podkreśla, że każdorazowe poderwanie myśliwców ma charakter prewencyjny i stanowi element standardowych procedur bezpieczeństwa. Z kolei RCB zapewnia, że ostrzeżenia do mieszkańców wysyłane są zawsze wtedy, gdy istnieje jakiekolwiek ryzyko zagrożenia.

Na ten moment brak informacji o realnym zagrożeniu w rejonie Świdnika i Lublina. Mieszkańców proszono jednak o spokój i stosowanie się do oficjalnych komunikatów.

Share this content: